Historia powstania Mosquito jest przykładem tego jak różna są podejścia do tego samego problemu. Air Ministry zgłosiło w połowie 1937 r. zapotrzebowanie na dwusilnikowy średni bombowiec z uzbrojeniem zgrupowanym w obrotowych wieżach na dziobie i ogonie samolotu. Oczekiwano prędkości maksymalnej rzędu 450 km/godz, udźwigu 1800 kg bomb i zasięgu do 4800 km.
Projekt samolotu opracowany został w październiku 1938 r. w małych zakładach specjalizujących się w produkcji samolotów drewnianych de Havilland Aircraft Co. w Hatfield. Projektanci zdawali sobie sprawę, że osiągnięcie oczekiwanych w założeniach osiągów, będzie możliwe tylko dzięki znacznemu ograniczeniu masy płatowca.
Zespół konstrukcyjny pod kierunkiem inżynierów R. E. Bishopa i C. L . Walkera, opracował projekt lekkiego, dwuosobowego, dwusilnikowego samolotu bombowego wykonanego prawie w całości z drewna i sklejki. W celu obniżenia masy nie umieszczono uzbrojenia obronnego, polegając całkowicie na zakładanej prędkości maksymalnej, która miała być wyjątkowa. Do napędu samolotu wybrano dwa silniki Rolls-Royce Merlin 21 o mocy 1230 KM.
Projekt wysłano do Air Ministry w celu oceny. Opinia decydentów była zdecydowanie odmowna, uznano, że dla nieuzbrojonych bombowców nie ma miejsca w RAF. Zasugerowano, aby de Havilland porzucił projekt nowego samolotu, i skoncentrował się na produkcji istniejących już typów: samolotu pocztowego czterosilnikowego DH-91 „Albatros” i maszyny komunikacyjnej DH-95 „Flamingo” i samolotu treningowego „Tiger Moth”, lub rozpoczął produkcję skrzydeł do już istniejących samolotów bombowych. Pomimo odmownej decyzji czynników decyzyjnych, zespół z Hatfield postanowił kontynuować pracę – na ryzyko i koszt firmy. Przygotowywane były jednocześnie trzy projekty: myśliwski, bombowy i rozpoznawczy. Jesienią 1939 r., przystąpiono do dmuchań testowych w tunelu aerodynamicznym.
Jednocześnie, po raz kolejny, zwrócono się do Air Ministry o zaopiniowanie projektu. Tym razem, w związku z toczącą się już wojną oraz dzięki naciskowi sir Wilifreda Freemana – członka Komisji ds. sprzętu lotniczego i wielkiego entuzjasty nowego samolotu, udało się przeforsować zgodę na produkcję prototypu, po którym w przypadku powodzenia testów miał pójść seria 50 maszyn. Podpisano specyfikację B.1/40 która w końca dała de Havillandowi zielone światło.
Prototyp – pomalowany tradycyjnie na żółto – oblatano 25.XI.1940 r. Samolot sprawił się nad wyraz dobrze, były posłuszny w pilotażu, a płatowiec był dobrze opracowany aerodynamicznie. Było tylko kilka drobnych problemów do usunięcia. W dniu 29.XII.1940 r., maszynę zaprezentowano na ziemi i w locie lordowi Beaverbrookowi – ministrowi produkcji lotniczej, dowództwu RAF i innym decydentom. Jak głosi legenda wtedy nazwano samolot Mosquito. Próby odbiorcze rozpoczęły się 19.II.1941 r. Wyniki testów zaszokowały przedstawicieli komisji. Testy prędkości maksymalnej trzeba było powtórzyć, ponieważ wynik zanotowany 620 km/godz był o 30 km/godz wyższy niż dumy RAF Supermarine Spitfire.
Prototyp wersji myśliwskiej Mosquito W4052 – był to przerobiony drugi z trzech prototypów - oblatano 15.V.1941 r., przez szefa oblatywaczy sir Geoffreya de Havillanda – syna założyciela zakładów. Po zakończeniu prób natychmiast podjęto decyzję o rozpoczęciu produkcji seryjnej 50 egzemplarzy: 30 NF Mk. II, 10 PR Mk. I i 10 B Mk. IV. Tak duża ilość samolotów w wersji myśliwskiej podyktowana była rozpaczliwą sytuacją sprzętową nocnego lotnictwa myśliwskiego. Samoloty poszczególnych wersji produkcyjnych różniły się znacznie od siebie.
Wersja myśliwska miała pełny przód z 4 km. Colt Browning kal. 7,7 mm z 2000 naboi na lufę, 4 działka Hispano kal. 20 mm pod kadłubem z 300 nabojami na lufę. Zamontowano także kuloodporny płaski wiatrochron, wolant zmieniono na drążek sterowy i przedłużono obudowę silników, dzieląc klapy na dwie części. Wejście do kabiny przeniesiono z podłogi na prawą stronę przodu kadłuba, zastępując klapę drzwiami. Zamontowano także radar A.I. Mk. IV o zasięgu 6400 m, obsługiwany przez nawigatora. Fotele pilota i nawigatora osłonięte zostały blachą pancerną. W oparciu fotela nawigatora znajdowało się okrągłe okno ze szkła pancernego, pozwalające na obserwację przestrzeni za samolotem.
Pierwsze samoloty w wersji myśliwskiej NF Mk. II trafiły do 157 dywizjonu w Castle Camp w styczniu 1942 r. Jednostka osiągnęła zdolność operacyjną w kwietniu. Jednocześnie na Mosquito NF Mk. II przezbrojony został dywizjon 151 w Wittering, a w połowie 1942 r. – 23 w Ford.
Samoloty w wersji myśliwskiej początkowo malowane były wg. schematu określonego 22.V.1940 r., znanego jako SNF. Polegał on na pomalowaniu całego samolotu czarną matową farbą R.D.M. 2. W trakcie eksploatacji okazało się, że matowa –a więc chropowata - farba powoduje obniżenie prędkości o około 25 km/godz.
Prace nad rozwiązaniem tego problemu prowadzone były w Air Interception Unit w Ford oraz Royal Aircraft Establishment. Zaowocowały wprowadzeniem w dniu 1.X.1942 r., nowego schematu malowania maskującego myśliwców nocnych. Polegał on na pokryciu całego samolotu farbą w kolorze średnioszarym morskim (MSG) na który nanoszono na powierzchniach górnych i bocznych do połowy wysokości kadłuba nieregularne plamy w kolorze ciemnozielonym (DG). Owiewki śmigieł malowano kolorem jasnobłękitnym (Sky) lub czarnym.
Schemat ten jako najbardziej uniwersalny utrzymał się do końca wojny. Analogicznie malowane były inne wersje Mosquito.
Wersja myśliwska NF Mk. II posłużyła jako wzorzec do przebudowy na wersje Mk. XII i Mk. XIII począwszy od 1943 r. Wersje Mk. XII wyposażona była w radar pracujący na centymetrowych falach A.I. Mk. VIII. Aparatura radarowa umieszczona została w dziobie samolotu, w miejscu usuniętych karabinów Browning. Osłonięta została charakterystyczną osłoną o naparstkowym kształcie.
W wersji Mk. XIII – oblatanej w sierpniu 1943 r. - naparstek zastąpiony został osłoną bulwiastą z mas plastycznych, która pomimo topornego wyglądu poprawiała opływ aerodynamiczny samolotu. Samoloty te wyposażone zostały w skrzydła od wersji Mk. VI, pozwalające na montaż dodatkowych zbiorników paliwa lub innego wyposażenia. Do napędu zastosowano silniki RR Merlin 72 o mocy 1710 KM. Jako pierwszy samoloty nowego typu otrzymał 85 dywizjon.
Odpowiednikiem wersji NF Mk. XIII ale z radarem A.I. Mk. X była wersja NF Mk. XIX. Prototyp tej maszyny oblatany został na początku 1944 r. Kilka sztuk wersji NF Mk. II przerobione zostało na samoloty dalekiego rozpoznania.
Po otrzymaniu amerykańskich zestawów radarowych SCR 720/729, znanego w RAF jako A.I. Mk. X, wprowadzono nową wersję Mosquito NF Mk. XVII. W wersji tej zwiększono zapas amunicji do działek do 500 sztuk nabojów na lufę. Część samolotów wyposażona została w skaner ostrzegający o promieniowaniu radarowym od strony ogona.
Ostatnią wersją myśliwską opracowaną podczas II wojny światowej był model NF Mk. XXX. Samoloty tej wersji wyposażone zostały w radar A.I. Mk. X oraz system precyzyjnej nawigacji Gee. System ten pozwalał na ustalenie odległości i pozycji samolotu względem angielskich stacji nadawczych. System był bardzo pomocny przy precyzyjnych nalotach lub do naprowadzania formacji bombowców podczas nocnych rajdów RAF na cele w Rzeszy.
Samolot napędzany był silnikami RR Merlin 76 o mocy 1710 KM. Samoloty weszły do służby na przełomie lat 1944/45, początkowo w systemie obrony Anglii, następnie jako eskorta nocnych nalotów RAF.
Wersja bombowa miała oszklony przód ze stanowiskiem bombardiera i pełnym zestawem do bombardowania, pozbawiona była uzbrojenia strzeleckiego, miała krótkie końcówki obudowy silników oraz komorę bombową.
Pierwsze egzemplarze wersji bombowej B Mk. IV dostarczone zostały do 105 dywizjonu w Swanton Morley w listopadzie 1941 r. Samolot przenosił cztery bomby o masie 227 kg każda w wewnętrznej komorze bombowej. Część samolotów tej wersji miała powiększoną komorę bombową przystosowaną do przenoszenia 4 bomb 1000 funtowych, co dawało łączny ładunek 1814 kg.
Samoloty wersji B Mk. IX przystosowano do zrzutu jednej bomby o masie 1814 kg, zwanej Block-Buster. Samoloty tej wersji wyposażone były w powiększone zbiorniki paliwa, szerokie łopaty śmigieł, silniki Merlin z dwustopniową sprężarką oraz elektronikę naprowadzającą i zakłócającą: Rebecca, Boozesr, Oboe, H2S Mk. VI.
Kolejną wersją rozwojową Mosquito w wersji bombowej była wersja B MK. XVI z powiększoną komorą bombową i ciśnieniową kabiną. Samoloty tej wersji weszły do służby w 1944 r.
Wersje bombowe były na wyposażeniu dywizjonów Pathfinders, wyposażonej w Mosquito z precyzyjnym systemem nawigacyjnym Oboe i Gee. Jednostki te specjalizowały się w precyzyjnym naprowadzaniu nocnych wypraw bombowych RAF na cele w Rzeszy.
Wersja myśliwca nocnego NF Mk. II posłużyła jako baza pod nową wersję samolotu: myśliwsko – bombowego FB Mk. VI. Wersja ta była produkowana najliczniej ze wszystkich Mosquito, łącząc w sobie możliwości ciężkiego myśliwca i samolotu bombowo – szturmowego. Samolot prototypowy tej wersji HJ 662 – będący przeróbką standardowego NF Mk. II - oblatany został w lutym 1943 r., a już w czerwcu tego roku pierwsze egzemplarze dostarczono do dywizjonów RAF.
Zewnętrznie samolot był podobny do wersji NF Mk. II, posiadał pełny przód kadłuba, uzbrojenie strzeleckie takie samo jak w Mk. II. Samolot przystosowany był do przenoszenie czterech bomb o masie 227 kg każda. Dwie w tylnej komorze bombowej oraz dwie na uniwersalnych – pozwalających także na montaż dodatkowych zbiorników paliwowych o pojemności 50 lub 100 galonów - zewnętrznych pylonach pod skrzydłami. Samoloty tej wersji mogły przenosić także miny morskie, bomby głębinowe lub 8 niekierowanych rakiet o masie 20 kg każda. Część samolotów w wersji F zamontowana miała radar A.I. Pojedyncze egzemplarze przebudowano na nosiciele specjalnych bomb o masie 2000 kg, służących do niszczenia tam i ujęć wodnych.
Samoloty do 300 egzemplarza napędzane były silnikami Rolls-Royce Merlin 21 lub 23 o mocy 1460 KM, a od 301 samolotu silnikami RR Merlin 25 o mocy 1635 KM.
Rozwinięciem FB Mk. VI była specjalistyczna wersja opracowana dla Coastal Command – Lotnictwa Obrony Wybrzeża. Wersja oznaczona został jako FB Mk. XVIII Tse-tse. Samolot uzbrojono w automatyczne działo Molins kal. 57 mm z 25 nabojami oraz 4 km. Colt Browning kalibru 7,7 mm, oraz bomby lub 8 niekierowanych rakiet o masie 20 kg każda.
Pierwsze zadanie bojowe Mosquito wykonane zostało 20.IX.1941 r. Był to dzienny lot rozpoznawczy Mosquito PR Mk. I nad bazami U-bootów w Breście, La Pallice i Bordeaux. Trasa powrotna wiodła nad Paryżem, gdzie na wysokości 7 000 m Mossie przechwycony został przez trzy Bf 109. Pilot zwiększył prędkość do maksymalnej, i bez problemu oderwał się od pościgu.
Był to najlepszy dowód na trafność twierdzenia konstruktorów de Havillanda, że prędkość to życie.
Pierwszy lot bojowy wersji myśliwskiej wykonany został nocą 27/28.04.1942 r., przez załogi 157 dywizjonu, na przechwycenie wyprawy bombowej na Norwich. Pomimo uchwycenia kilku kontaktów radarowych, do przechwycenia nie doszło.
Pierwszy nalot bombowy na Mosquito B Mk. IV wykonano rankiem 31.05.1942 r. na Kolonię, po także pierwszym 1 000-samolotowym nalocie.
Mosquito podczas wojny tysiące lotów bojowych, więc opisanie wszystkich jest niemożliwe. Skoncentrujmy się tylko na tych najważniejszych lub najbardziej znanych.
Samoloty w wersji myśliwskiej zestrzeliły ponad 600 samolotów niemieckich. Na szczególną uwagę zasługują walki 307 dywizjonu Ziemi Śląskiej nad Biskajami. Osiągnięto tam wiele sukcesów w walce z ciężkimi myśliwcami Luftwaffe.
Innym zastosowaniem myśliwskich wersji Mosquito była służba w 100 Grupie Bombowej należącej do Bomber Support Development Unit. Zadaniem tej jednostki była eskorta mocnych wypraw bombowych przed atakami nocnym myśliwców Luftwaffe oraz prowadzenie zakłócania elektronicznego. Początkowo zdarzało się, że załogi Luftwaffe myliły nocne myśliwce Mosquito z bombowymi Mosquito. Anglicy celowo starali się doprowadzać do takich sytuacji, naśladując myśliwcami formację bombową. Była to część Operacji „Mahmound”.
Podczas 17-miesięcznej działalności tej jednostki, jej Mosquito zestrzeliły na pewno 163 samoloty niemieckie, a ponad 100 uszkodzili.
Samoloty Mosquito różnych wersji służyły także w Coastal Command. Pierwszą jednostką która przezbroiła się na Mossie był 333 dywizjon. Działał nad Morzem Północnym przy zwalczaniu niemieckich jednostek pływających.
Mosquito był samolotem wyjątkowym, i to nie tylko pod kątem osiągów, możliwości bojowych czy uniwersalności, ale także ze względu na zastosowane materiały i rozwiązania techniczne.
Wytwórnia de Havilland używając drewna, sklejki i balsy do produkcji samolotu wiedziała, mimo obiegowej opinii, że nie są to materiały przestarzałe. Firma miał wieloletnie doświadczenie w produkcji samolotów drewnianych o dobrych osiągach i aerodynamice.
Kadłub wykonany był ze sklejki przekładanej balsą. Było to rozwiązanie proste, a jednocześnie bardzo wytrzymałe i trwałe – wytrzymywało uderzenie młotem kowalskim. Lekkie drewno pozwoliło na wykonanie pełnych wręg kadłuba i niektórych wręg w skrzydłach, co w znacznym stopniu wzmocniło konstrukcję, bez zwiększania masy konstrukcji. Dzięki gładkiemu poszyciu płatowca - wyeliminowano nity – uzyskano przyrost prędkości rzędu 20 – 30 km/godz. Użyciu do produkcji Mosquito drewno, pozwalało na znaczną oszczędność cennych metalowych materiałów strategicznych – na jeden egzemplarz przypadało zaledwie około 100 kg metalowych odlewów i kilkanaście kg odkuwek. O wiele łatwiej można było też przeszkolić personel do obróbki drewna niż metalu. Produkcja samolotu nie wymagała też specjalistycznej linii produkcyjnej. Płatowce często budowane były w szopach lub małych warsztatach stolarskich i dowożone do montowni ciężarówkami!
Samolot od pierwszych lotów testowych i bojowych zdobył sobie miano maszyny o wyjątkowych – jak na dwuosobowy dwusilnikowy – samolot, będący z założenia bombowcem. Był bardzo szybki, zwrotny i zdolny do pewnych akrobacji, zyskał miano „Drewnianego Cuda” lub „Marzenia Termita”. O bardzo dobrej aerodynamice płatowca świadczy fakt możliwości lotu i lądowania na jednym silniku. Samolot bez bomb zdolny był nawet do powolnego nabierania wysokości!
Mosquito nie był pozbawiony także wad. Wąski rozstaw kół podwozia powodował, że manewry naziemne były powiązane z kołysaniem maszyny. Ścisłe dopasowanie obudów silników poprawiało opływ aerodynamiczny, ale w okresie letnim silniki miały tendencję do przegrzewania się. Wymagało to wyłączania silników np. w kolejce na start. Samolot w pilotażu był wymagający w stosunku do pilota - wymagał twardej ręki, ale jednocześnie delikatnego prowadzenia. Podczas szkolenia dochodziło do wielu wypadków – w tym śmiertelnych – zwłaszcza podczas prób lądowania z jednym pracującym silnikiem. Mosquito preferował doświadczonych pilotów...
Sporym problemem z pierwszymi wersjami radarów, był dosyć wąski pas przeszukiwanej przestrzeni przed samolotem. W połączeniu z dużą prędkością Mosquito powodowało to częste „przestrzelenie” celu – i konieczność dokonywania nawrotu do ponownego ataku.
Mosquito podczas swej służby zestrzelił ponad 600 samolotów nieprzyjaciela. Interesująca może okazać się próba porównania myśliwskich Mosquito i najważniejszych niemieckich myśliwców dziennych i nocnych.
Junkers Ju 88 po przeróbce na myśliwiec okazał się skuteczną bronią przeciwko bombowcom RAF. Wielu niemieckich pilotów osiągnęło na tej maszynie świetne sukcesy. Do walk Mosquito z Ju 88 dochodziło często, zwłaszcza nad Zatoką Biskajską i terytorium okupowanej Europy. Samolot angielski był szybszy i zwrotniejszy zarówno od wersji Ju 88C i Ju 88G. Posiadał także lepszą aparaturę radarową. Wyższość Mosquito była widoczna podczas walki kołowej, kiedy piloci Mossie często musieli odejmować gaz, aby nie „wjechać” w ogon Junkersa.
Bf 110 był udanym samolotem, zwłaszcza jako nocny myśliwiec. Piloci Luftwaffe osiągnięto także na nim wiele sukcesów. Mosquito najczęściej walczył z wersjami Bf 110 C/D oraz G. Rzadziej dochodziło do walki z wersją F. Mossie był szybszy i zwrotniejszy od Bf 110 w wersjach C/D i F. Wersja G dorównała Mosquito NF Mk. II szybkością, ale przewaga zwrotności leżała ciągle po stronie samolotu angielskiego. Samoloty Bf 110 nie miały oszałamiających sukcesów w walkach z Mosquito, choć w opinii pilotów brytyjskich był o wiele groźniejszym przeciwnikiem niż Ju 88.
***
Ogólnie podczas całego okresu użycia Mosquito w Europie, niemieckie nocne myśliwce zestrzeliły zaledwie 32 Mosquito.
W walce z jednosilnikowymi myśliwcami Luftwaffe, Mosquito w pojedynku 1:1 był w zasadzie bez szans. Jednak nie był bezbronny. Ważnym czynnikiem w takiej walce była prędkość maksymalna, którą pilot Mosquito mógł się ratować z opresji.
Piloci Mosquito zanotowali sukcesy w walce z FW 190. Pierwsza Foka zestrzelona została 14.V.1943 r., przez F/L Tappina z 157 dywizjonu. Dwa dni później – 16.V.1943 r. – załogi Mosquito z 85 dywizjonu zestrzelili 4 następne Focke Wolfy. FW 190 zanotowały także pewne sukcesy w zwalczaniu Mosquito, np. Olt. Kurt Welter z JG 300 z ponad 50 odniesionych zwycięstw 6 to Mosquito. Lt. Robert Spreckles JG 1 zestrzelił 12.V.1944 jednego z najlepszych alianckich asów myśliwskich „Boba” Brahama nad Norwegią.
Samolotem dwusilnikowym który miał największe szansę w walce z Mosquito był Heinkel He 219 Uhu. Samolot ten odznaczał się bardzo dobrymi osiągami, ale użyty został w niewielkich ilościach w 1/NJG 1 i 7/NJG 5, nie osiągając znacznych sukcesów w zwalczaniu Mosquito.
Samolot myśliwski Mosquito NF Mk. II był dwusilnikowym, dwuosobowym średniopłatem o konstrukcji drewnianej.
Konstrukcji skorupowej usztywnione drewnianymi wręgami. Skorupę kadłuba wykonano z materiału przekładkowego sklejka – balsa – sklejka, impregnowanego żywicami formaldehydowymi. Było to tworzywo lekkie, ale bardzo wytrzymałe. Kadłub wykonywano, układając koleje warstwy w betonowych formach. W części przedniej kadłuba mieścił się przedział uzbrojenia lub radaru, za nim kabina załogi. W części środkowej znajdowały się zbiorniki paliwa.
Dwudźwigarowy, nie dzielony, o konstrukcji drewnianej, z pokryciem pracującym ze sklejki oklejonej płótnem. W części przedniej płata – pomiędzy silnikami a kadłubem – mieściły się chłodnice cieczy chłodzącej silniki. Między dźwigarami znajdowały się skrzydłowe, elastyczne zbiorniki paliwa. Skrzydła miały lotki kryte płótnem, napęd lotek i klap mechaniczny.
Stateczniki miały konstrukcję drewnianą i kryte były sklejką. Stery wykonano z duralu i pokryto płótnem. Wszystkie stery wyposażone w trymery.
Główne dwugoleniowe, chowane w locie do tyłu w gondole silników. Opony niskociśnieniowe firmy Dunlop. Amortyzacja za pomocą krążków gumowych pracujących na ściskanie. Kółko ogonowe składane wlocie. Hamulce firmy Bendix na koła główne o napędzie pneumatycznym.
Dwa silniki Rolls-Royce Merlin 21, 21 lub 23 o mocy 1460 KM każdy, 12 cylindrowe w układzie V, chłodzone mieszanką woda – glikol. Uruchamiane rozrusznikami elektrycznymi zasilanymi z akumulatorów pokładowych lub baterii lotniskowej. Śmigła metalowe, trójłopatowe D.H. Hydromatic o średnicy 3,66 m i zmiennym skoku łopat. Śmigła wyposażone w instalację przeciwoblodzeniową.
Dwuosobowa, wchodziło się do niej przez drzwi w boku kadłuba. Do wersji bombowych przez właz w podłodze przed stanowiskiem nawigatora – bombardiera. Każdy samolot wyposażony był w teleskopową drabinkę. Fotele załogi ustawione obok siebie –pilota po lewej, nawigatora po prawej. Osłonięte od tyłu blachą stalową. Kabina była wentylowana i ogrzewana. Przednia szyba ze szkła pancernego zaopatrzona w wycieraczkę.
Samoloty Mosquito wyposażone były w następujące systemy radarowe:
Samoloty wyposażone były w zestawy nadawczo – odbiorcze TR 1143 i TR 9F, służące do utrzymywania łączności pomiędzy samolotami i ziemią. Część samolotów wyposażona została w AEW – system ostrzegający o opromieniowaniu samolotu wiązką radarową.
Samolot wyposażony był w dwa spadochrony Irving typu siedzeniowego, zasobnik pierwszej pomocy pod fotelem pilota oraz gumowa łódź ratunkowa dinghi.
Mosquito NF Mk. II uzbrojony był w 4 karabiny maszynowe Colt Browning kal. 7,62 mm z 2000 nabojami na lufę oraz 4 działka British Hispano kal. 20 mm z 300 nabojami na lufę. Spust umieszczono na drążku sterowym. Otwarcie ognia automatycznie włączało fotokarabin G42 lub G45 zamontowany w nosie samolotu.
| Wyszczególnienie | Jednostka | NF Mk II | FB Mk VI | NF Mk XII | NF Mk XIII | NF Mk XXX |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Rozpiętość | [m] | 16,51 | ||||
| Długość | [m] | 13,08[1] | 12,29 | 12,47 | 12,60 | |
| Wysokość | [m] | 4,66 | ||||
| Powierzchnia nośna | [m2] | 16,51 | ||||
| Ciężar własny | [kg] | 6400 | 6530 | 6370 | 6970 | 7100 |
| Ciężar cakowity | [kg] | 9800 | 10200 | 9350 | 9500 | 10700 |
| V/maks. na wysokości | [km/godz/m] | 598 / 3960 | 610 / 3960 | 634 / 4200 | 655 / 8550 | 672 / 8080 |
| V/przel. na wysokości | [km/godz/m] | 523 / 4570 | 557 / 4600 | 520 / 4600 | 612 / 9700 | |
| Pułap | [m] | 8600 | 8700 | 8770 | 11900 | 10700 |
| Zasięg | [km] | 2410 | 3000 | 2200 | 2100 | 1900 |
1 - Z antenami radarowymi A.I Mk. IV
Możesz skomentować ten artykuł klikając na powyższy link. Komentarz umieszczane są na forum Bunkra-D, ale do skorzystania z nich nie trzeba się rejestrować na forum. W dziale komentarzy pisać mogą także osoby niezarejestrowane.
Schemat malowania prototypu Mosquito.
Schemat malowania australijskiego Mosquito FB Mk VI z 1-go dywizjonu RAAF.
Schemat malowania Mosquito FB Mk VI z dywizjonu C Izraelskich Sił Powietrznych.
Schemat malowania Mosquito FB Mk VI z 45-go dywizjonu RCAF.
Schemat malowania "wysokiej widoczności" Mosquito PR Mk XVI z 680 dywizjonu RAF.
Schemat malowania Mosquito TT 35 z No.3 CAACU.
Schemat malowania Mosquito B Mk 35 ze 139-go (Jamajskiego) dywizojnu RAF.
Schemat malowania Mosquito PR Mk 34 z 540-go dywizjonu RAF.
Filmy z fotokamer samolotów DH.98 Mosquito (8,61 MB).
Archiwalny, kinowy film reklamowy samolotu Mosquito (27,3 MB).
Zlepek krótkich filmów archiwalnych przedstawiających DH.98 Mosquito (9,77 MB).
Zlepek krótkich filmów archiwalnych przedstawiających DH.98 Mosquito (17,1 MB).
[http://www.mossie.org/donated_files/donated_files.htm]
[http://wp.scn.ru/en/ww2/b/77]
Rajmund Szubański „Egzekucji nie będzie” Warszawa 1978
Bill Gunston „Allied fighters of World War II” London 1992
Przemysław Skulski „Mosquito Mk. II” Wrocław 1991
Tomasz J. Kowalski „Godło i barwa w lotnictwie polskim 1939 – 1945”
Andrzej Morgała „Polskie samoloty wojskowe 1939 – 1945” Warszawa 1976
Krzysztof Brandt „Heinkel 219 „Uhu” Tarnowskie Góry 1997
[http://www.iwmcollections.org.uk]
Schematy malowań: [http://wp.scn.ru/en/ww2/b/77]
Filmy: [http://www.youtube.com]