Grossadmiral Karl Doenitz – dowódca Kriegsmarine, twórca taktyki „wilczych stad”. Ostatni prezydent III Rzeszy.
Urodził się 16 września 1891 roku w Grünau, miejscowości pod Berlinem. Pochodził z patriotycznej rodziny. Jego ojciec, Emil Doenitz, był inżynierem w zakładach optycznych. Matka, Anna zmarła, kiedy Karl miał 4 lata. Jej mąż już nigdy potem się nie ożenił. Doenitz miał także brata, starszego od niego Friedricha. Ten zginął potem w 1944 r. w trakcie nalotu bombowego. Ich ojciec zapewnił im wykształcenie, wysyłając ich do prywatnych szkół. 1 kwietnia 1910 r., mając osiemnaście lat, Karl wstąpił do Kaiserliche Marine, czyli Cesarskiej Marynarki Wojennej. Rozpoczął naukę w szkole morskiej Flensburg – Mürwik. Naukę ukończył ze stopniem „celujący”, który przyznawano tylko prawdziwym elitom. Prorokowało to o wielkim talencie Doenitza. W 1912 został mianowany oficerem wachtowym na krążowniku lekkim Breslau, gdzie służył do 1916 roku. Po wybuchu I Wojny Światowej, Breslau i ciężki krążownik Goeben zostały przekazane marynarce tureckiej. Doenitz, razem z załogą swojego krążownika (teraz mieszanej, niemiecko-tureckiej) toczył tam walki z Rosjanami na Morzu Czarnym. Karl opisał swe przeżycia z tamtego okresu w książce, pt. „Rejsy Breslaua po Morzu Czarnym”. 27 maja 1916 r. ożenił się z Ingeborg Weber. Była ona córką niemieckiego generała, komendanta twierdzy dardanelskiej w Turcji. Rok później, urodziła im się córka – Ursula. W tym samym roku Doenitz zgłosił się jako ochotnik do służby na niemieckich okrętach podwodnych. W 1917 roku został mianowany oficerem wachtowym na U-39, okręcie dowodzonym przez Waltera Forstmana, znajdującego się na drugim miejscu najskuteczniejszych niemieckich dowódców U-Bootów w trakcie I Wojny Światowej. Wziął udział w czterech patrolach bojowych, w których Forstmann zatopił łącznie 32 statki. Wkrótce, w lutym 1918 roku objął dowództwo nad swoim okrętem. Był to UC-25, mały stawiacz min. Już wtedy pokazał swój talent, przedzierając się do włoskiego portu Augusta. Tam zostawił 2 miny i zniszczył 5 statków. Czynem tym zasłużył na wysokie odznaczenie, Krzyż Rycerski Hohenzollernów.
We wrześniu 1918 roku, Doenitzowi powierzono mu nowy okręt podwodny – UB-68. Doenitz był jednym z najmłodszych dowódców okrętu typu UBIII. Na pierwszym patrolu, 4 października, odbywanym na Morzu Śródziemnym (okolice Sycylii), zaatakował konwój brytyjski. Zniszczył jeden statek nieprzyjaciela, ale wskutek awarii (wada stateczności wzdłużnej okrętu), jego U-Boot musiał wynurzyć się w samym środku konwoju. Eskorta ostrzelała i zatopiła okręt, a większość załogi (w tym Doenitz) dostała się do niewoli. Najpierw Doenitz był więziony w obozie jenieckim na Malcie. Następnie został przewieziony do Sheffield w Wielkiej Brytanii. Tam dowiedział się o kapitulacji Niemiec i postanowieniach Traktatu Wersalskiego. Potem znalazł się w zakładzie dla psychicznie chorych. Niektórzy twierdzą, że symulował chorobę, aby szybciej wrócić do Niemiec. W lipcu 1919 roku powrócił do Niemiec. Zdecydował się dalej służyć w marynarce, nazwanej teraz Reichsmarine. W 1920 roku otrzymał dowództwo nad T-157, torpedowcem stacjonującym w bazie morskiej w Świnoujściu. Tutaj urodzili mu się dwaj synowie – Klaus i Peter. Obydwaj zginęli potem na okrętach podwodnych. Z rokiem 1924 wiąże się kolejny awans Doenitza – został kapitanem i objął posadę referenta do spraw dyscypliny w sztabie marynarki w Berlinie. Swoim talentem i umiejętnościami, zjednał sobie swojego zwierzchnika, Ericha Raedera. W 1928 r. został dowódcą półflotylli, awansując na komandora podporucznika. Następnie obejmował stanowisko pierwszego oficera sztabowego Naczelnego Dowództwa Morza Północnego. W 1934 roku otrzymał stopień komandora i objął dowództwo nad krążownikiem lekkim Emden. W tym samym roku jego okręt udał się w rejs na Ocean Indyjski. Po jego zakończeniu, Doenitz otrzymał od dowódcy Krigsmarine zadanie odbudowy floty U-Bootów. Doenitz nie był tym zachwycony, ponieważ uważał, że marynarka powinna się zająć rozbudową sił nawodnych. Wkrótce jednak zaangażował się w swoje zadanie. Twierdził, że konflikt z Anglią jest nieuchronny i zaczął być orędownikiem idei o rozbudowie floty podwodnej.
Głosił opinię, że zwycięstwo w wojnie z Wielką Brytanią, Niemcy mogą odnieść tylko dzięki silnej i dobrze zorganizowanej flocie wojennej. U-Booty pod okiem Doenitza przeszły wiele ważnych ulepszeń. Ich kadłuby przestały być nitowane, a wprowadzono technikę spawania, zwiększającą ich wytrzymałość. Zmieniono także silniki, zwiększając prędkość maksymalną okrętu. Ulepszeniom uległy też torpedy. W ciągu dnia U-booty miały atakować w zanurzeniu, zaś w nocy z położenia nawodnego. Do ataków dziennych przewidziano torpedy o napędzie elektrycznym, które nie pozostawiały śladów na powierzchni. Do nocnych ataków zalecano szybsze torpedy parogazowe, wyposażone w zapalniki magnetyczne. Według obliczeń Doenitza, Niemcy, w celu zablokowania wymiany handlowej Wielkiej Brytanii potrzebowaliby floty składającej się z ok. 300 średnich U-bootów (typu VII C). Dowódca U-bootwaffe twierdził, że taka flota jest w stanie zatopić milion ton statków handlowych w przeciągu miesiąca.
W momencie wybuchu wojny, w skład U-bootwaffe wchodziło tylko 57 okrętów. Ta zbyt mała ilość wykluczała możliwość realizacji taktyki wilczych stad. Dopiero we wrześniu 1940 r. Doenitz mógł zorganizować pierwszą grupę bojową, lecz jeszcze w roku 1941 r. liczba U-Bootów nie była wystarczająca. Od samego początku wojny problemy sprawiały też torpedy. Z niewiadomych przyczyn wielokrotnie zawodziłynie trafiając w cel. Mimo tych problemów sukcesy nadeszły, głównie dzięki śmiałym planom Doenitza. Do najznakomitszych akcji U-Bootwaffe zaliczyć należy: zaminowanie wejść do brytyjskich portów, zatopienie pancernika HMS „Royal Oak” czy zatopienia m.in. lotniskowica HMS „Ark Royal”, pancernika HMS „Barham” i krążownika HMS „Galatea”. Doenitz opracował też operację „Paukenschlag” – zaatakowanie floty USA w styczniu 1942 r. (po wypowiedzeniu wojny Stanom Zjednoczonym przez Rzeszę) u wybrzeży kontynentu amerykańskiego. Niemieckie okręty podwodne zaskoczyły nieprzygotowanego przeciwnika.
W 1943 r. Erich Raeder, dowódca Kriegsmarine, podał się do dymisji. Jak nietrudno zgadnąć, na tym stanowisku zastąpił go Karl Doenitz. Wkrótce jednak nastąpił kryzys dla wojsk podwodnych III Rzeszy. Wiązało się to ze złamaniem przez polskich inżynierów szyfru maszyny Enigma, używanej przez załogi U-Bootów. Niemcy nie wiedzieli jednak o dokonaniu Polaków i nieświadomi używali Enigmy do 1945. W 1943 r. morska ofensywa uległa załamaniu, a U-Booty znalazły się w odwrocie. Przesądziła o tym głównie przewaga Aliantów w sprawach technologicznych. W 1944 r. Doenitz zebrał się wraz z dowódcami flotylli, gdzie zastanawiał się nad dalszym losem wojny. Postanowiono jednak kontynuować walki morskie. Sytuacji nie zmieniło nawet pojawienie się nowego typu U-Bootów (XXIII).
10 kwietnia 1945r. Doenitz został mianowany dowódcą w Północnych Niemczech. 30 kwietnia tego samego roku Hitler namaścił Grossadmirala Karla Doenitza na swojego następcę na stanowisku fuhrera. Doenitz podpisał bezwarunkową kapitulację Rzeszy i utworzył Rząd Tymczasowy we Flensburgu, który miał podjąć współpracę z aliantami. Grossadmiral został jednak w niedługim czasie, wraz z Alfredem Jodlem aresztowany przez siły alianckie.
Po wojnie Doenitz, wraz z innymi hitlerowskimi dygnitarzami, został postawiony przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. Został oskarżony o wydanie rozkazu, pozwalającego strzelać do rozbitków. Tak naprawdę, były to tylko marginalne przypadki, kiedy załogi U-Bootów strzelały do rozbitków. Za to, a także za udział w przestępczym spisku narodowosocjalistycznym w celu objęcia władzy, przygotowania i rozpętania wojny agresywnej został skazany na 10 lat więzienia, którą to karę odbywał w Spandau. W trakcie procesu wyszło na jaw jego przemówienie, w którym ostrzegał przed "żydowską trucizną", wobec której obroną miała być "bezkomprowisowa ideologia". Po wyjściu z więzienia Doenitz napisał książkę „10 lat i 20 dni”, będącą opisem jego przeżyć z lat 1935-1945.
Grossadmiral Karl Doenitz zmarł 24 grudnia 1980 w mieście Aumühle. Został pochowany pod Hamburgiem.
Zdjęcia admirała Doenitza można obejrzeć na stronie:
[http://commons.wikimedia.org/wiki/Karl_D%C3%B6nitz]
[http://www.karldoenitz.com/]
http://valkiria.net/index.php?area=17&p=articles&id=5840 (artykuł nie istnieje)
[http://www.ubootwaffe.pl/ludzie/karl_donitz.html]
[http://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_D%C3%B6nitz ]